Media lokalne – kondycja, rola, szansa (refleksja)

Kolejna debata z cyklu Społecznej Akademii Kultury odbywała się pod hasłem „Media lokalne – kondycja, rola, szansa”. Spotkanie rozpoczął Jacek Żakowski stwierdzeniem, że przez wiele lat dziennikarze z krótkim stażem pracy trafiali na „zsyłkę” do mediów lokalnych. Dopiero w ubiegłym roku wydawca gazety lokalnej po raz pierwszy otrzymał nagrodę „Najlepszego Dziennikarza” redakcji Press.

Niewątpliwie wiele osób patrzy z góry na media lokalne. Prowadzący debatę przedstawił ich podstawowy problem, mówiąc, że treści ukazujące się w mediach lokalnych są na ogół „niedrukowalne” w tych ogólnonarodowych. Jednak gość specjalny Dominik Księski – wydawca tygodnika „Pałuki” i prezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych – stwierdził, że to właśnie media lokalne są ludziom najbliższe.

Spotkanie poruszyło również ważną kwestię związków pomiędzy niezależnymi mediami a władzą. Z jednej strony Księski nieustannie powtarzał, że media lokalne muszą być całkowicie niezależne od władzy politycznej. Red.Żakowski zauważył jednak, że Księski dawniej należał do kilku ugrupowań politycznych nazwanych przez tego pierwszego „wyrazistymi”, m.in. do Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Czy to przypadkiem nie przekreśla wspomnianej przez Księskiego niezależności mediów?
Księski odpowiedział, że każda myśląca osoba ma swoje poglądy polityczne, co nie oznacza, że musi je uzewnętrzniać w publikowanych artykułach. Mówił, że władza musi trzymać równy dystans do wszystkich opcji politycznych. Choć osobiście nigdy nie czytałem tekstów Księskiego, prelegent był przekonujący, ponieważ nieustannie krytykował ideę brania pieniędzy publicznych przez media, choć lokalne gazety zapewne skorzystałyby na takich funduszach.

Ten sam problem próbowała podjąć Ewa Wolniewicz-Dżeljilji, szefowa TVP Wrocław. Twierdziła, że pracowała w telewizji państwowej za rządów różnych partii – od Unii Wolności, przez SLD, AWS i PiS-u – i nigdy żaden urzędnik nie wywierał na nią żadnej presji. Nie wspomniała jednak o problemie upolitycznienia mediów: czy za rządów danej partii nie pojawiło się w medium więcej osób przychylnych władzom, czy odchodzących pracowników mediów nie zastępowano osobami z wyrazistymi poglądami politycznymi, przychylnymi partii rządzącej?

Każdy, kto kiedykolwiek uznawał media lokalne za mniej ważne niż media ogólnonarodowe (sam siebie zaliczam do tej kategorii), był zapewne zaskoczony przebiegiem wczorajszego spotkania.

Filip Mazurczak

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: